Poleca:

Aweo.pl - skuteczne pozycjonowanie.



Polecane Strony:

wgpr.pl - lawyer in poland
terapiapoznan.pl - psychoterapia Poznań
medandlife.com - nadciśnienie tętnicze
twojpieknydom.pl - Fototapety sklep
turbo-tech.eu - diagnostyka samochodowa Łódź
Zapraszamy.
A A A

Emil - Rousseau

 

 

 

Jean Emil Rousseau

EMIL

część IV

Inna rzecz dziki; nie przywiązany do żadnego miejsca, bez przepisanej roboty, nie słuchając nikogo, bez innego prawa poza własną wolą, zmuszony jest namyślać się nad każdym w życiu postępkiem; nie wykonywa żadnego ruchu ani kroku nie rozważywszy przedtem skutków. W ten sposób im bardziej ćwiczy się jego ciało, tym bardziej rozjaśnia się umysł; siła i rozum wzrastają razem i wzmacniają się wzajem.

Uczony nauczycielu, zobaczymy, który z dwóch naszych uczniów podobny jest do dzikiego, a który do chłopa. Poddany całkowicie wszystko dyktującemu autorytetowi uczeń twój robi wszystko na słowo; nie śmie jeść, kiedy jest głodny, ani pić, kiedy ma pragnienie, ani śmiać się, kiedy jest wesoły, ani płakać, kiedy jest smutny, ani podać jednej ręki zamiast drugiej, ani poruszyć nogą inaczej niż w sposób przepisany; wkrótce nie ośmieli się oddychać inaczej niż według twoich prawideł. O czymże ma myśleć, skoro myślisz o wszystkim za niego? Po cóż potrzebna mu jest przezorność, skoro pewien jest, że masz ją za niego? Widząc, że bierzesz na siebie bezpieczeństwo jego i dobrobyt, czuje się zwolniony od tych trosk, sąd jego opiera się na twoim sądzie, bez namysłu czyni wszystko, czego mu nie bronisz, wiedząc dobrze, że czyni to bez niebezpieczeństwa dla siebie. Po cóż ma się uczyć przewidywania deszczów? Wie przecież, że patrzysz za niego na niebo. Po cóż ma obliczać czas przechadzki? Wszakże nie lęka się, że pozwolicie mu zapomnieć o godzinie obiadowej. Je, dopóki nie zabraniasz mu tego; kiedy mu zabraniasz, przestaje; nie słucha żołądka, ale ciebie. Na próżno rozpieszczasz jego ciało w bezczynności: nie powiększasz tym bynajmniej giętkości jego umysłu. Wprost przeciwnie, poniżasz ostatecznie rozum w jego pojęciu każąc mu używać tej odrobiny, którą posiada, na rzeczy, które wydają mu się najbezużyteczniejsze. Nie, widząc nigdy, na co rozum może się przydać, sądzi wreszcie, że nie zda się na nic. Najgorsza rzecz, która może mu się wydarzyć, jeżeli będzie źle rozumował, to nagana; a spotyka się z nią tak często, że nie myśli o niej zupełnie; niebezpieczeństwo tak powszednie nie przestrasza go.

Uważacie, że nie brak mu rozumu; i ma go rzeczywiście dosyć, aby szczebiotać przy kobietach w sposób, o którym już mówiłem, ale niech znajdzie się w warunkach, gdzie osoba jego jest w niebezpieczeństwie, gdzie trzeba coś postanowić w trudnych okolicznościach, a znajdziesz go stokroć głupszym i tępszym od syna najprostszego chłopa. Co do mego ucznia lub raczej ucznia przyrody,to zaprawiany od dzieciństwa do radzenia sobie, o ile to tylko, możliwe, nie przyzwyczaja się on do udawania się ciągle o pomoc do innych, tym bardziej zaś do popisywania się przed ludźmi wielką swoją wiedzą. W zamian za to umie sądzić, przewidywać, rozmawiać o wszystkim, co dotyczy go bezpośrednio. Nie paple, ale działa; nie wie ani słowa o tym, co się dzieje w towarzystwie, ale umie bardzo dobrze robić to, co mu przystoi. Ponieważ jest nieustannie w ruchu, zmuszony jest przestrzegać wielu rzeczy, znać wiele sposobów; nabywa wcześnie znacznego doświadczenia: pobiera nauki od przyrody, a nie od ludzi; kształci się tym lepiej, że nie widzi nigdzie zamiaru kształcenia go. W ten sposób ciało jego i umysł ćwiczą się jednocześnie. Postępując zawsze według własnej,: myśli, a nie według cudzej, łączy stale dwa działania; im silniejszy i bardziej krzepki się staje, tym robi się poważniejszy i rozsądniejszy. Oto sposób otrzymania z czasem tego, co się uważa za niemożliwe do pogodzenia, a co łączyli w sobie wszyscy 'prawie wielcy ludzie: siłę ciała i siłę duszy, rozum mędrca z tężyzną atlety.

Młody nauczycielu, prawię ci tutaj o trudnej sztuce, o wychowaniu bez przepisów i o robieniu wszystkiego, nic nie robiąc. Sztuka ta, przyznaję, nie jest właściwa twoim latom, nie nadaje się ona do olśniewania zdolnościami ani do zdobywania przychylności ojców, ale jest to jedyna sztuka, która prowadzi do celu. Nie uda się wam nigdy stworzyć mędrców, jeżeli przedtem nie stworzycie urwisów; było to wychowanie Spartan: zamiast przykuwać ich do książki, zaczynano od uczenia ich, jak ukraść jedzenie A czyż jako dorośli byli Spartanie prostakami? Któż nie zna siły i dowcipu ich replik?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 39 Następna »